Rytuały tybetańskie

Dziś będzie o rytuałach tybetańskich. Tych pięć ćwiczeń, które za chwilkę zaprezentuję doskonale oddziałuje na organizm:

! pobudzają czakry

! poprawiają krążenie i ogólną kondycję organizmu

! zwiększają przepływ energii

! zapobiegają różnego rodzaju bólom

! wzmacniają mięśnie, stawy

! usuwają napięcie i sztywność kończyn

Chociaż niektórym może się wydawać, że rytuały tybetańskie, to zwykłe ćwiczenia, to radzę jednak zachować ostrożność podczas ich wykonywania. Te „zwykłe ćwiczenia” bardzo silnie mogą oddziaływać na nasz organizm. Jeśli więc cierpisz na jakiekolwiek choroby, jesteś w ciąży, karmisz piersią, masz problemy kostno-stawowe, zażywasz stale leki – radzę skontaktować się z lekarzem i zasięgnąć porady zanim zaczniesz ćwiczyć w domu. Z pozoru niewinne ćwiczenia mogą bardzo wypłynąć na twoje zdrowie. Dla przykładu – wykonywanie tych ćwiczeń podczas miesiączki, może ją wstrzymać i wywołać skurcze macicy. Zalecam więc dużą ostrożność. A teraz już przejdźmy do konkretów.

Rytuały tybetańskie

Ćwiczenie pierwsze

rytuały tybetanskie1

Stań z rękami wyciągniętymi na boki. Wyprostuj się i zacznij obracać zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pamiętaj, by ręce były wyprostowane w łokciach, a wnętrze dłoni zwrócone do podłogi (jak na zdjęciu powyżej).

Ćwiczenie drugie

rytualy tybetanskie 2

Ułóż się na plecach, ręce wzdłuż ciała, nogi wyprostowane, kostki złączone. Oddychaj przez nos, unieś wyprostowane nogi do góry podnosząc jednocześnie głowę. Wykonuj to ćwiczenie powoli. Gdy będziesz opuszczać nogi – rób wydech. Jak wykonać ćwiczenie, zobaczysz na zdjęciu powyżej.

Ćwiczenie trzecie

rytualy tybetanskie 3

Uklęknij na kolanach zginając palce stóp. Rozstaw nogi na szerokość bioder, dłonie połóż na pośladkach. Przyciągnij podbródek  do klatki piersiowej, zrób wdech i odchyl głowę do tyłu jak najbardziej potrafisz. Zrób wydech i powróć do pozycji wyjściowej. Robiąc skłon do przodu nie zapominaj naprężać kark dopiero potem przesuń głowę do piersi. Napinaj mięśnie karku, ale unikaj wyginania ciała w części lędźwiowej.

Ćwiczenie czwarte

rytualy tybetanskie 4

Usiądź na podłodze z prostymi, lekko rozchylonymi nogami, wyprostuj kręgosłup, dłonie oprzyj na podłodze tuż przy biodrach. Przyciągnij podbródek do klatki piersiowej. Zrób wdech, unieś biodra jednocześnie zginając nogi. Głowa odchylona do tyłu. Tułów powinien znajdować się równolegle do podłogi. Wszystko bardzo dobrze widać na poniższym zdjęciu.

Ćwiczenie piąte

rytualy tybetanskie 5

Połóż się twarzą do ziemi, z wyprostowanymi nogami i podwiniętymi palcami stóp. Opieraj się na rękach, trzymaj dłonie skierowane wnętrzem do dołu. Unieś ciało, wyprostuj ręce, kręgosłup wygnij w łuk. Głowę trzymaj wysoko, odchyloną do tyłu. Następnie wykonaj wdech i jednocześnie zegnij ciało na wysokości bioder i doprowadź je do pozycji przypominającej kształtem odwróconą literę „V”, równocześnie przyciągnij brodę do piersi. Zrób wydech powracając do pozycji wyjściowej.

Wszystkie ćwiczenia (rytuały tybetańskie) wykonuj na podłożu antypoślizgowym. Postaraj się by wykonywać ćwiczenia w skupieniu. Postaraj się myśleć „o niczym”, dać sobie relaks. Wystarczy 15 minut dziennie, by znacznie poprawić swój standard życia, pozbyć się bólu, dotlenić, odpocząć.

A na koniec zapraszam na filmik, na którym bardzo dobrze macie pokazane wszystkie rytuały tybetańskie:

Źródło: Christopher Kilham „Pięć tybetańskich kroków do wiecznej młodości”

Masaż dłoni na napady paniki

Artykuł ten dedykuję pewnej osobie, która nie chce przyznać się, że cierpi z powodu właśnie napadów paniki. Nie jest to powód do wstydu, bowiem aż 35 % ludzi cierpi na tego typu „dolegliwości”. Z napadami paniki można sobie radzić na wiele sposobów. Jednym z nich będzie masaż dłoni i na nim dziś się skupię.

Masaż dłoni jest bardzo przyjemny, mało inwazyjny i co najważniejsze możemy go wykonać niemal w każdej sytuacji. Jest na tyle dyskretny, że nawet będąc w tłumie poradzimy sobie z napadem paniki nie ściągając na siebie niczyjej uwagi.

Zacznijmy jednak od zidentyfikowania objawów charakterystycznych:

  • Jeśli wydaje ci się, że masz atak serca
  • Jeśli masz wrażenie, że za chwilę umrzesz
  • Jeśli czujesz lęk i przerażenie
  • Jeśli jest ci słabo i kręci ci się w głowie
  • Jeśli odczuwasz fale zimna i gorąca
  • Jeśli masz silne parcie na pęcherz 
  • Jeśli cierpisz na ból lub odczuwasz dyskomfort w klatce piersiowej

To oznacza, że masz właśnie napad paniki. W takim przypadku postaraj się uspokoić oddech, usiądź jeśli to możliwe i rozpocznij masaż dłoni.

Posuwaj kciuk wzdłuż linii jak na zdjęciu poniżej od małego palca do kciuka. Postaraj się aby twój palec zachowywał się jak gąsienica. Trzymaj kciuk zgięty, masuj opuszką naciskając trochę na zewnętrzny brzeg. Uważaj, by paznokieć nie wbijał się w ciało. Pracuj palcem powoli i metodycznie. Za każdym razem gdy wykonasz ruch do przodu „pełznij” palcem niczym gąsienica.

 

2

Następnie odwróć dłoń i rozpocznij masaż jak pokazano na zdjęciu poniżej. W ten sposób pobudzasz do pracy płuca.

1

Odwróć dłoń i dalej masuj tą samą strefę tyle, że od wewnętrznej strony. Tym razem jednak kieruj się od wnętrza dłoni do palców.

Na koniec jeszcze kilka wskazówek.

Gdy zaczynasz odczuwać niepokój:

  • Oddychaj powoli i głęboko. Ułóż dłoń na brzuchu na wysokości żołądka i pozwól sobie poczuć swój własny oddech. Aby nie doprowadzić do hiperwentylacji oddychaj powoli, miarowo, najlepiej do papierowej torebki, w ten sposób zmniejszysz ilość wdychanego tlenu i zwiększysz poziom dwutlenku węgla we krwi.
  • Staraj się nie myśleć o tym co teraz przeżywasz. Skup się na codziennych czynnościach. Pomyśl co zrobisz na obiad, co kupisz w sklepie.
  • Jeśli masz możliwość wyjdź na spacer lub zacznij biegać. W ten sposób usuniesz nadmiar adrenaliny.
  • Bardzo dobrze w takich sytuacjach sprawdza się słuchanie ulubionej muzyki.

Pamiętaj, że nieleczone napady paniki pojawiają się coraz częściej i trwają coraz dłużej! 

Ponadto wpływają destruktywnie na relacje z innymi ludźmi.

Lęk nie zabija! Lęk można oswoić!

Źródło artykułu: Refleksologia. Dotyk, który leczy. Ann Gillanders, 2003